Czternaście historii – jedno uczucie

Miłość niejedno ma imię. I oblicze

Kilka chwil miłości”  (https://www.taniaksiazka.pl/idealna-opiekunka-morgan-phoebe-p-1407903.html) to antologia, którą tworzy aż czternastu znanych polskich pisarzy. Wśród nich znajdziemy takie osobistości jak: Anna Głowacz, Adriana Rak, Małgorzata Manelska, Ana Rose, Alicja Skirgajłło, Paulina Wiśniewska, Justyna Dziura, Cassie D., Dominika Smoleń, Małgorzata Kasprzyk, Samanta Louis, Aneta Grabowska, Angelika Ślusarczyk oraz Bartłomiej Bartoszyński. Każdy z autorów będzie obracał się w tematyce uczucia, ale każdy z nich przedstawi je zupełnie inaczej.

Miłość w antologii będzie na zmianę uczuciem trwałym i młodzieńczym porywem serca, które kończy się wraz z ostatnimi promieniami wakacyjnego słońca. Pojawi się w romantycznych i niemożliwych okolicznościach. Będzie towarzyszyła bohaterom przez całe życie, a niektórzy znajdą ją dopiero pod koniec. Będzie przepełniona erotycznymi uniesieniami, ale też drżeniem serca, zazdrością, obsesją, a nawet pojawi się znienacka. Będzie gorąco, nostalgicznie, wesoło i refleksyjnie. Idealnie na wolny dzień z lekturą.

Bezcenne chwile, pamiętnikowe spostrzeżenia

Różne style autorów pozwolą nam zupełnie inaczej spojrzeć na każdą z historii oraz zatopić się w nie z różnymi emocjami. Będzie bardzo wzruszająco, jak w wypadku opowiadania Anny Głowacz, na wskroś refleksyjnie u Adriany Rak, zabawnie u Małgorzaty Manelskiej. Chociaż książka wychodzi w wakacje, to jest tu bardzo dużo opowiadań o świętach Bożego Narodzenia oraz Walentynkach. Jeśli opowiadania przypadną nam do gustu, będziemy mogli odświeżać je sobie w późniejszym czasie, kiedy poczujemy nastrój któregokolwiek ze świąt. Wiele historii pisanych jest bardzo intymnie, prawie tak, jakbyśmy czytali czyjeś wspomnienia, pamiętnik sprzed lat, który właśnie teraz, na nowo, budzi w nas uczucia, o których na trochę zapomnieliśmy. Z miłością splatają się tu też beztroska, wolność i poczucie zmieniania świata na lepsze. Można wziąć oddech i spróbować, tak jak bohaterowie, zmienić coś, co dawno nam doskwiera.

Na uwagę zasługuje szczególnie opowiadanie jedynego mężczyzny w antologii – Bartłomieja Bartoszyńskiego. Napisane najlżejszym stylem, z doskonale wyważonymi emocjami, tęsknotą za wakacyjnymi przygodami i nostalgią, która nachodziła każdego z nas w zimne już, jesienne wieczory. Przepięknie opisane sytuacje, które niezaprzeczalnie kojarzą się z wolnym od trosk czasem. Najbardziej odprężająca z historii, polecana nawet osobom, które nie mają ochoty zanurzać się w miłosnych uniesieniach reszty bohaterów.

Tło zdjęcie utworzone przez pvproductions - pl.freepik.com